Osadnicy Królestwa Północy – odgrzewany kotlet, czy spécialité de la maison

2019-11-05
Osadnicy Królestwa Północy – odgrzewany kotlet, czy spécialité de la maison

Osadnicy Królestwa Północy– odgrzewany kotlet, czy spécialité de la maison

Wydawnictwo Portal Games stosunkowo niedawno wypuściło na rynek swoje najnowsze autorskie dziecko. Rodzicami tegoż maleństwa są Ignacy Trzewiczek oraz Joanna Kijanka. Jeśli szukacie opinii na temat Królestw Północy zachęcam do przeczytania poniższego tekstu na podstawie kilku rozgrywek. Na wstępie zaznaczę, że nie grałem zarówno w Osadników Narodziny Imperium, ani w 51. Jest tak głównie z tego powodu, że przyznaję nie przepadam za karciankami. Wiem, że wielu recenzentów ma ograne oba tytuły dlatego na wstępie zwracam na to uwagę.

Unboxing – dziewczęta i chłopcy Królestw Północy

Na początek pudełko, Portal więc kwadrat z bardzo ładną ilustracją Romana Kucharskiego. Generalnie wszystkie grafiki świetne. Opakowanie może sugerować, że gra jest jakimś wariantem rozgrywki dla młodszych graczy. Zdecydowanie nic bardziej mylnego, ale o tym później. W pudełku znajdziemy trochę kart i żetonów, planszę punktacji oraz morskich wypraw. Jeszcze raz muszę podkreślić…karty klanów i elementy takie jak statki są prześlicznie ilustrowane. Drewniane znaczniki surowców też bardzo dobrze się prezentują, moja córka była zachwycona, że podczas znajdziecie chłopa i chłopkę. Jest to takie mrugnięcie okiem w stronę podstawowej wersji gry Osadnicy Narodziny Imperium, gdzie karty frakcji są dwustronne. Tutaj tego nie ma. Karty początkowe są aseksualne, co moim zdaniem jest trochę krokiem w tył. Zdecydowanie na plus mogę powiedzieć o wypraskach, które są dobrze przygotowane, wyciągalne oraz świetnie oznaczone, zwłaszcza korytka na poszczególne surowce. Na minus, jeśli musiałbym się do czegoś przyczepić to znaczniki punktacji.. są mocno przeciętne (tak samo jak w Narodzinach Imperium). Ostatnia rzecz, która niestety mnie nie zachwyciła jest papier, na którym została wydrukowana instrukcja. Jest to zwykły papier offsetowy bez połysku, bez polotu. Instrukcja jest napisana jasno i czytelnie wzbogacona o ładne grafiki.. tylko ten papier do d… ruku nie najlepiej wybrany. Muszę przyznać, że irytowałem się w kilku momentach. Zwłaszcza, kiedy na karcie klanu znalazłem polecenie, którego nie miałem w słowniczku. Być może moja niewiedza wynika ze słabej znajomości zasad gry w Narodziny Imperium, ale skoro jest to samodzielna gra… Do gry dołączono scenariusze do gry solo co jest zdecydowanie na plus.

Rozgrywka – czyli robi się chłodno.

Imersja, bo od niej chciałem rozpocząć, powiem krótko: Nie ma. Grałem ładnymi kartami, ale nawet nie wiem jakim klanem. Za to sama rozgrywka daje naprawdę dużo przyjemności. Wykładając karty budujemy sobie małe silniczki, które napędzają nam punkty i rozwijają nasze imperium. A propos, Imperium! (bo tak napisano na kartach) Serio? W tej grze mamy raczej plemiona. Ale Imperium….?? Wracając do opisu rozgrywki, wprowadzono bardzo fajny mechanizm, czyli tor akcji, jest on inny dla każdej nowej rozgrywki, ale nie ma jakiegoś diametralnego wpływu na zmianę strategii w grze. Strategia gracza opiera się na dobieranych losowo kartach. Bardzo ciekawą mechaniką są wyprawy. Osobiście lubię takie mini gry w grze, gdzie faktycznie będziecie konkurować ze współgraczami. Poza tym, interakcji raczej nie doświadczycie. Może od czasu, do czasu ktoś wam rzuci topór blokując jakąś akcję. Ale raczej będziecie siedzieć i kminić zapatrzeni w swoje karty. Jeśli chodzi o poziom trudności gry i dla kogo jest ona przeznaczona. Muszę powiedzieć, że ostatnio w moim towarzystwie jest ogólna niechęć do poznawania nowych zasad. W Królestwach Północy na całe szczęście zasady są bardzo proste. Na początku przez kilka tur kogoś wprowadzasz, a później już gra w pełni samodzielnie. Najważniejsza uwaga do Królestw Północy, frakcje różnią się poziomem trudności gry, co jest opisane w instrukcji. Natomiast bardzo fajnie przekłada się to w trakcie gry rodzinnej. Łatwiejszą frakcję wręczamy młodszemu lub początkującemu graczowi i z powodzeniem możecie konkurować jak równy z równym.

Królestwa Północy opinia

Gra poza kilkoma drobiazgami jest świetnie przygotowana. Jeśli wahacie się co wybrać czy Narodziny Imperium czy Królestwa Północy to z całego serca polecam Królestwa. Tutaj ogromne brawa dla autorów. Pisałem, że nie grałem jakoś szczególnie w Osadników Narodziny Imperium, przez co może nie mam sentymentu, nie mam też tej gry w swojej kolekcji. I dlatego muszę powiedzieć, ze cieszę się, że teraz mam Królestwa Północy na półce.

Posłowie

Idzie nowe, czy Osadnicy Narodziny Imperium zostaną wygaszani? Jak ocenić grę, która jest de facto kolejną odsłoną tej samej mechaniki. Jak ocenić wydawcę, który wprowadza nowy, stary produkt? Ciekawią mnie też dalsze losy serii Narodziny Imperium. Obawiam się, że zgodnie z prawem Kopernika-Greshama, gdzie dobry pieniądz wypiera zły pieniądz, seria Osadników wraz ze wszystkimi dodatkami zostanie porzucona i nie będzie dalej dewelopowana. Byłoby to smutne, tym bardziej, ze wszyscy fani Osadników czekają na dodatek Wikingowie- pamiętamy jak Ignacy Trzewiczek żartował, że wyjdą jako jedni z ostatnich. Szczerze czekam na jasny komunikat z wydawnictwa Portal Games jaką ścieżkę wybierają.

Ocena

Powiem szczerze, gra jest świetna. Dajemy: 8/10

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel